Tomasz Sekielski: księża, którzy pojawiają się w naszym filmie, byli …

Tomasz Sekielski: księża, którzy pojawiają się w naszym filmie, byli ...

Pytany o to, czy skłonności pedofilskie księży były wykorzystywane w przeszłości przez ówczesną władzę dziennikarz Tomasz Sekielski przyznał, że bohaterowie jego filmu byli zarejestrowani jako współpracownicy SB.

– Przeglądałem archiwa IPN-u. Zarówno ksiądz Jan A., który wykorzystywał jedną z bohaterek naszego filmu, ks. Cybula oraz ks. M., kustosz z Lichenia byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy SB – wytłumaczył widzom Sekielski.

Przypomnijmy, że w jednej ze scen filmu do ks. Cybuli osobiście udaje się jego ofiara sprzed lat, która przypomina mu o krzywdach, jakich doznała z jego strony. To mężczyzna molestowany przez niego w dzieciństwie. Ksiądz do wszystkiego się przyznaje, ale jego tłumaczenie jest wstrząsające.

– Ks. Cybula żył w poczuciu bezkarności niemal do samego końca. Zmarł trzy miesiące po konfrontacji ze swoją ofiarą. Wstrząsające jest to, że w zasadzie nie uważał, żeby stało się coś złego. Nie czuł się winny, nie przyznał się do winy, nie przepraszał. Potraktował tę sytuację na zasadzie: „porozmawiamy sobie o tym i problem z głowy”. A jak facet nie chce pieniędzy, no to jego strat – mówił w wywiadzie dla Onetu T. Sekielski.

W niedzielę abp Głódź przed mszą świętą został zapytany przez reportera „Faktów” TVN o to, czy widział film Tomasza Sekielskiego. – Wczoraj miałem inne zajęcia, nie oglądam byle czego – odpowiedział duchowny. Nie odpowiedział też na pytanie, czy posiadał wiedzę o czynach byłego kapelana Lecha Wałęsy, księdza Franciszka Cybuli, który pojawił się w filmie. – Proszę mnie tutaj nie atakować i nie prowokować, bo ja taki naiwny nie jestem – stwierdził Głódź.

W rozmowie z portalem NaTemat Tomasz Sekielski został zapytany o wypowiedź metropolity na temat filmu. Dziennikarz ocenił, że „ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź nie wykorzystał okazji, by milczeć”. – Trudno to komentować. Jego zachowanie uważam za skandaliczne i pozbawione empatii wobec ofiar – dodał.

„Tylko nie mów nikomu” powstał w nietypowy sposób – produkcja została sfinansowana z pieniędzy zebranych poprzez portal Patronite.pl. W zbiórce brało udział blisko 2,5 tys. osób, które przekazały łącznie ponad 450 tys. zł.

Film pokazuje kolejne przypadki pedofilii w polskim Kościele. Autor dociera do ofiar księży i ukrytą kamerą nagrywa ich konfrontacje z oprawcami po latach. Poza tym pokazuje jak ofiary radzą sobie w codziennym życiu i w jaki sposób funkcjonują w społeczeństwie. Jak mówił Sekielski w programie „Onet Rano”, pomysł stworzenia dokumentu narodził się kilka lat temu, kiedy „widział płaczących dorosłych ludzi, których życie było zburzone”. Dziennikarz podkreślił, że jego film nie jest „antyreligijny” i rozmawia z ofiarami, by inni ludzie żyjący z poczuciem krzywdy też się ujawnili i „walczyli o swoje prawa i prawdę”.

Źródło: Facebook, natemat.pl

(sp)


Czytaj więcej…

Tomasz Sekielski: księża, którzy pojawiają się w naszym filmie, byli …

Zarówno ksiądz Jan A., który wykorzystywał jedną z bohaterek naszego filmu, jak ks. Cybula oraz ks. M., kustosz z Lichenia, byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy SB – tłumaczy dziennikarz Tomasz Sekielski, autor filmu "Tylko nie mów nikomu".

Źródło: Onet.pl

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *