Szczęsny uratował wygraną, Piątek spełnił oczekiwania, Grosicki …

Szczęsny uratował wygraną, Piątek spełnił oczekiwania, Grosicki ...
  • Polska wygrała z Austrią 1:0 w pierwszym meczu eliminacji EURO 2020. Jedynego gola strzelił Krzysztof Piątek
  • Tomasz Włodarczyk ocenił Biało-Czerwonych w skali od 1 do 10
  • Piątek otrzymał siódemkę. „Wszedł i strzelił, czyli zrobił to, czego od niego wszyscy oczekiwaliśmy”

Korespondencja z Austrii

Wybrany na reprezentacyjną „jedynkę” nie zawiódł selekcjonera. Pewne zachowanie przy groźnych sytuacjach. W 8. minucie efektownie interweniował przy strzale Marcela Sabitzera, a w doliczonym czasie gry świetnie obronił uderzenie Davida Alaby. Poza tym pełen spokój, bez parad na notę, dobra gra nogami i genialna interwencja w doliczonym czasie. Po prostu zawodnik, który uratował nam zwycięstwo.

OCENA: 8

Jeden ze słabszych punktów w pierwszej połowie. Austriacy zwęszyli swoją szansę i w pierwszym kwadransie przeprowadzali lewym korytarzem najgroźniejsze akcje z udziałem Maximiliana Wobera i Davida Alaby. Często wybijał piłkę na oślep. Druga odsłona lepsza. Pomagała mu też obecność Przemysława Frankowskiego, który wspierał go w defensywie. Miał bezpośredni udział przy naszej bramce oddając groźny strzał, z którym Heinz Lindner poradził sobie na tyle źle, że piłka spadła na głowę Piątka.

OCENA: 5

Bez większych zarzutów w obronie. Jego komunikacja z Bednarkiem była na wysokim poziomie. Uzupełniali się w obowiązkach i w gorących momentach pierwszego kwadransa, gdy naprawdę kotłowało się pod bramką Szczęsnego, zachowali zimną głowę. Wraz ze wzrostem formy AS Monaco, 31-latek też przeżywa lepszy okres, co na szczęście przekłada się na mniej dziurawą obronę.

OCENA: 7

Rośnie w oczach. Nie ma przypadku, że jest podstawowym piłkarzem w Premier League, gdzie w barwach Southampton zagrał w 15 meczach z rzędu. W pierwszych 45 minutach dwukrotnie blokował strzały w polu karnym. W większości pojedynków był nie do przejścia. Raz nieprecyzyjnie ocenił wysoką piłkę do której mógł dojść Arnautović, ale za jego plecami czujny był Szczęsny. 

OCENA: 7

Było widać, i pytanie czy to jego wina, że lewa strona nie jest jego naturalną pozycją i zabija jego pewność siebie oraz najlepsze walory. Grał poprawnie, asekurowany przez Bednarka w drugiej połowie niepotrzebnie faulował blisko pola karnego zarabiając żółtą kartkę. Zdrzemnął się i nie upilnował w polu karnym Marca Janko, który nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji. Boki defensywy były jednym z naszych najsłabszych punktów. Ich funkcjonowanie musi przemyśleć selekcjoner.

OCENA: 5

Najaktywniejszy polski piłkarz w pierwszej połowie. Robił to co umie najlepiej. Wykorzystywał swoją szybkość i sprawiał na prawej stronie mnóstwo problemów przeciwnikom. Szwankowało dośrodkowanie – często za lekkie lub niedokładne. W 24. minucie oddał bardzo groźny strzał sprzed pola karnego, który z trudem wybronił Lindner. W drugiej odsłonie utrzymał dyspozycję przechodząc na lewą stronę, gdzie czuje się chyba jeszcze pewniej. Miał świetną okazję do zdobycia gola po kapitalnym zgraniu Piątka. Niestety naciskany przez obrońcę nie doszedł do piłki. Potwierdził bardzo wysoką dyspozycję z Hull.

OCENA: 7

Choć mecz zakończył się naszym zwycięstwem to trzeba sobie powiedzieć jasno – z Austrią w widoczny sposób przegrywaliśmy walkę o środek pola. Krychowiak nie dawał sobie rady w wielu pojedynkach, gubił pozycję i przeciwnika. W pierwszej połowie zupełnie niewidoczny i zagubiony. Dużo biegał, ale niewiele z tego wynikało.

OCENA: 5

Właściwie to co o Krychowiaku samo można napisać o zawodniku Leeds United. Dziś ich współpraca w środku pola wyglądała po prostu bardzo przeciętnie. Klich niewiele kreował, czego trzeba wymagać od zawodnika na pozycji numer osiem. Od obu pomocników w tym aspekcie znacznie aktywniejszy był Lewandowski.

OCENA: 5

Wystąpił na pozycji fałszywego lewoskrzydłowego. Tak jak ustawia go Carlo Ancelotti w Napoli. Jeśli coś dobrze działało w polskim zespole w pierwszej połowie, to właśnie 24-latek, który miał z boku więcej miejsca. Był jasnym punktem. Zaprezentował kilka świetnych technicznych zagrań chociażby w jednej akcji pozbywając się jak pasażera na gapę Stefana Lainera. Innym razem przy szybkim wyjściu kilkoma piłkarzami ładnie przerzucił piłkę do Lewandowskiego, z którym współpracowało mu się najlepiej. Dużo widział, co nie dziwi w jego przypadku. Po niespełna godzinie gry opuścił boisko z powodu urazu pleców. Na razie nie wiadomo, jak poważny to uraz.

OCENA: 6

W ogólnonarodowej dyskusji o składzie ataku na mecz z Austrią selekcjoner postawił na bardziej doświadczony duet Lewandowski-Milik. I nie trafił. Na stadionie Ernsta Happela nie było widać automatyzmów i większej współpracy pomiędzy zawodnikami. 25-latek sprawiła wrażenie oderwanego od zespołu. Brzęczek zdecydował się na zmianę już po pierwszej połowie.

OCENA: 4

Kapitan bez gola, ale znów z ogromnym pożytkiem dla zespołu. W pierwszej połowie jego akcja była ozdobą telewizyjnych powtórek. Nadzwyczajne przyjęcie, i tzw. no look pass do Zielińskiego. Wybitna kontrola nad piłką. Mógł mieć asystę przy golu Piątka, ale snajper AC Milan zmarnował akurat tę okazję. Szukał gry, pokazywał się do akcji, aby rozegrać krótką, kombinacyjną piłkę. Wyróżniał się siłą wykorzystując ją w grze tyłem do bramki.

OCENA: 7

Niezła zmiana. Zastąpił pechowego Arkadiusza Milika i przeprowadził kilka szybkich rajdów prawą stroną, ale brakowało mu dokładności. Na razie transfer do Chicago Fire mu nie zaszkodził i może być pożyteczny dla biało-czerwonych.

OCENA: 6

Jest Piątek, są gole. Killer. Piłka go kocha. Wszedł i strzelił, czyli zrobił to, czego od niego wszyscy oczekiwaliśmy. W polu karnym Austriaków robił znacznie więcej zamieszania od Milika. Był aktywny i niebezpieczny. Mógł mieć dublet, ale po wyjściu na czystą pozycję piłka delikatnie mu skoczyła i przestrzelił. Pokazał, że to on powinien występowa w podstawowym składzie.

OCENA: 7

Wszedł na dwie minuty w doliczonym czasie, grał zbyt krótko, żeby go ocenić.

Skoro wprowadzony piłkarz strzela gola, to zwykło się mówić, że trener zrobił niemal wszystko dobrze. Ale można się zastanawiać, czy posadzenie Krzysztofa Piątka na ławce rezerwowych i wpuszczenie dopiero w drugiej połowie, było odpowiednią decyzją. Ale nie ma to ostatecznie znaczenia. Jerzy Brzęczek odniósł pierwsze zwycięstwo jako selekcjoner reprezentacji Polski i uczynił to w najlepszym momencie.

OCENA: 6


Czytaj więcej…

Szczęsny uratował wygraną, Piątek spełnił oczekiwania, Grosicki …

Najaktywniejszy polski piłkarz w pierwszej połowie. Robił to co umie najlepiej. Wykorzystywał swoją szybkość i sprawiał na prawej stronie mnóstwo problemów przeciwnikom. Szwankowało dośrodkowanie – często za lekkie lub niedokładne. W 24. minucie …

Źródło: Przegląd Sportowy

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *