"Szansa na sukces", czyli nawet odsmażany kotlet może smakować …

"Szansa na sukces", czyli nawet odsmażany kotlet może smakować ...

„Szansa na sukces” stworzona przez panią Elżbietę Skrętkowską to jeden z tzw. kultowych programów w portfolio TVP. Jego kultowość, popularność i niezmiennie wysokie oceny widzów wynikały z charyzmy i życzliwości pana Wojciecha Manna. To dla niego, mimo koszmarnej realizacyjnej przaśności do studia przychodziły kolejne gwiazdy, i dla niego zgłaszała się spora część uczestników. I chyba prawdą jest, że bez pana Wojtka program w tak biednej, właściwie nijakiej scenografii, z niespiesznym tempem i bez podkręcania emocji nie miał prawa utrzymać się na antenie tak długo. A utrzymywał się przez długie lata i żywota dokonał, dopiero kiedy pan Wojciech uznał, że mu się już nie chce w to bawić. Po prostu nikt nie odważył się po odejściu pana Wojtka wejść w jego buty. Słusznie, bo byłby to ruch samobójczy. Ale to wtedy. Po kilku latach przerwy można już było podjąć ryzyko. I co? I się udało. Jest dobrze. I będzie dobrze.

Formuła programu była i pozostała prosta. W centrum zasiada zespół lub wykonawca znany z przebojów. Uczestnicy śpiewają wylosowane przez prowadzącego piosenki z repertuaru gwiazdy odcinka, a potem rzeczona gwiazda decyduje, kto wypadł najlepiej. Nowością w tej edycji jest to, że nagrodą dla zwycięzcy/zwyciężczyni — poza satysfakcją z wygranej i wspólnego wykonania piosenki z gwiazdą — jest możliwość udziału w konkursowym koncercie „Debiuty” podczas festiwalu polskiej piosenki w Opolu. Kiedyś to właśnie udziałem w tym programie drzwi do karier otworzyły sobie m.in. Justyna Steczkowska, Katarzyna Cerekwicka, Dominika Gawęda czy Kasia Stankiewicz. To tu ogólnopolskiej widowni zaprezentowała się Joanna Kulig. 

Jak oni to robią? Z gracją, elegancją i… po prostu dobrze. Teraz to już co prawda to nie prowadzący i nie jego charyzma będą magnesem dla widzów, ale prosta, bardzo czytelna formuła i pogodny, pozbawiony negatywnych emocji klimat. Nie przeszkadza również zestaw znanych i lubianych piosenek oraz stonowana scenografia. Oczywiście w porównaniu z tą scenografią sprzed lat to istne szaleństwo, feeria barw i gra świateł. Na szczęście jednak realizatorzy oparli się pokusie unowocześniania programu na siłę i udało się zachować jako taką intymność i skromność przypisaną formatowi. Obyło się też bez pajacowania i tak częstych w dzisiejszych telewizjach prób uatrakcyjnienia formuły przez pokrzykiwanie prowadzącego, serię kretyńskich żartów i latającą po całym studiu kamerę. Gwiazdą pierwszego odcinka, przynajmniej według zapowiedzi miała być Natalia Kukulska, ale była Ania Wyszkoni. I razem z zespołem wypadła bardzo dobrze.

W kontekście dyskusji i często powtarzanej jeszcze przed emisją opinii, że „bez pana Wojtka to już nie będzie to samo” czy „ten program to pan Wojciech Mann, i bez niego powrót nie ma sensu”, miło jest mi napisać, że pan Artur Orzech spisał się w roli prowadzącego bardzo dobrze. Często przywoływał pana Manna, co mogło sprawiać wrażenie, jakby się trochę tłumaczył z przyjęcia propozycji prowadzenia programu. Jeśli tak, to niepotrzebnie. A jeśli tylko ze szczerego szacunku, to dobrze. Ktoś musiał przecież pociągnąć ten wózek. A panu Arturowi udało się swoim występem przywołać dawny pozytywny klimat bezpretensjonalnej zabawy z życzliwym podejściem do uczestników i widzów. Co ważne, Artur Orzech nie zawłaszcza show i bardzo udanie stawia się w roli pomocnika i łącznika uczestników z gwiazdą. I za to należy mu się dodatkowy szacunek, bo pokusa mogła się pojawić. Gratuluję, tym bardziej że wystawienie się na porównania z wielką osobowością poprzednika, na pewno nie było decyzją łatwą. 

Lubię się czepiać i dostrzegać szczegóły, które można wytknąć. Tym razem muszę przyznać, że najgorsze w nowej „Szansie na sukces” jest to, że nie miałem się do czego przyczepić. Ale obiecuję, że będę próbował, bo zamierzam oglądać kolejne odcinki.

Szansa na… powodzenie? W mojej opinii to się po prostu nie może nie udać. Jest przyjaźnie, bezpretensjonalnie i z dużą przyjemnością. Jest też pole do przytelewizyjnych rozmów rodzinnych, wspólnego oceniania kolejnych wykonań i komentowania decyzji gwiazdy odcinka. Z przyjemnością piszę te słowa, bo coraz rzadziej zdarza mi się w telewizji odnajdować produkcje tak wyważone i tak dobrze dopasowane do pasma, któremu są dedykowane. A tu gra wszystko. „Starzy” widzowie mogą i pewnie odnaleźli w programie dawną przyjemność. A potencjalnych nowych, może wstępnie zaskoczył brak hałasu i błysków, ale po kilku chwilach mogą zacząć odczuwać satysfakcję i przy programie sobie po prostu odpocząć.


Czytaj więcej…

"Szansa na sukces", czyli nawet odsmażany kotlet może smakować …

Programów opartych na pomyśle wykorzystującym karaoke jest sporo, ale tylko ten jeden nie udaje, że jest czymś więcej niż przyjemną zabawą dla rodziny i znajomych. I dobrze, że jest taki program. Dobrze, że wróciła "Szansa na sukces", i dobrze, że w …

Źródło: Onet.pl

"Szansa na sukces" wróciła! Co się zmieniło? Jak program oceniają …

TVP nie postawiło na drastyczne zmiany. Śmiało można stwierdzić, że program wrócił w starej formule. Odświeżone zostało studio programu, ale słynny jingiel "Szansa na sukces" czy kultowe taśmy profesjonalne i amatorskie pozostały w dawnej formule.

Źródło: Plejada.pl

Nowa „Szansa na Sukces” to porażka TVP. Kurski chwali się …

Powrót kultowego programu TVP jakim jest „Szansa na sukces” nie zyskał sympatii widzów. Ich zdaniem bez Wojciecha Manna ten program, jest po prostu nudny. Przypomnijmy, że „Szansa na sukces” to kultowy program TVP 2, w którym przez lata …

Źródło: Najwyższy Czas!

Szansa na sukces 7.04.2019 – kto wygrał pierwszy odcinek?

Jeden z pierwszych muzycznych talent show, Szansa na sukces, powrócił do Telewizji Polskiej po 7 latach przerwy! Ostatni odcinek programu został wyemitowany w 2012 roku, po tym, jak Wojciech Mann zrezygnował z funkcji prowadzącego. Kultowe …

Źródło: eska.pl

"Szansa na sukces. Opole 2019": Kto wygrał pierwszy odcinek z …

Kandydatami do zastąpienia Wojciecha Manna mieli być m.in. nagrodzony "Telekamerą" dla najlepszego prezentera informacji Tomasz Wolny (prezenter "Panoramy" i współprowadzący "Pytania na śniadanie"), Damian Michałowski – gospodarz "Wyspy …

Źródło: Interia

"Szansa na Sukces". Kto wygrał pierwszy odcinek programu z …

Pierwszy odcinek "Szansy na Sukces" wygrała Joanna Siwik, która występowała jako pierwsza. Artur Orzech rozpoczął od kultowego pytania, czyli "Skąd do nas przyjechałaś?". Kobieta zdradziła, że mieszka w Szczytnie na Mazurach. Joanna Siwik z …

Źródło: Wirtualna Polska

"Szansa na sukces" bez Manna: nieudany powrót kultowej produkcji

"Szansa na sukces", kultowy program, w którym przez lata debiutowało wiele gwiazd estrady (Justyna Steczkowska, Ewa Farna, Katarzyna Cerekwicka czy Natalia Szroeder), powrócił na antenę TVP2 po 7 latach przerwy. W pierwszym odcinku śpiewano …

Źródło: o2

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *