Rzym oszalał na punkcie Federera. Ceny biletów skoczyły dwukrotnie

Rzym oszalał na punkcie Federera. Ceny biletów skoczyły dwukrotnie

To może być ostatni rzymski turniej w karierze mistrza z Bazylei. Szwajcar ma już 37 lat i po trzech latach przerwy zdecydował się wrócić na korty ziemne. Zagrał już w Madrycie, teraz przyjedzie do Włoch, a na koniec zobaczymy go we French Open.

Występ w Wiecznym Mieście był nieplanowany. „Fedex” w ostatniej chwili ogłosił, że pojawi się na pięknym obiekcie Foro Italico, ponieważ wcześniej odpadł w Hiszpanii. W piątek przegrał w ćwierćfinale z Dominikiem Thiemem. Organizatorzy zareagowali na tę wiadomość momentalnie.

W poniedziałek ogłosili, że podwajają ceny biletów na środową sesją dzienną, czyli wtedy, kiedy po raz pierwszy na kort centralny wyjdzie Federer. Wejściówki rozeszły się jak świeże bułeczki. W poniedziałek fani musieli zapłacić za nie 140 i 200 euro. Wcześniej bilety były po 70 i 100 euro.

– Chcemy docenić tych, którzy kupili w ciemno wejściówki wcześniej – napisał w oficjalnym komunikacie prezydent turnieju Angelo Binaghi.

Tak naprawdę wszyscy chcą na przyjeździe mistrza zarobić. Nie od dziś wiadomo, że Federer to żyła złota.

We wtorek Szwajcar pierwszy raz trenował na obiekcie Foro Italico. Potem przyszedł na konferencję prasową. – Cieszę się, że wracam do Rzymu, by znów zagrać we Włoszech. Nie mogę się doczekać. To ekscytujące – przyznał.

Ogromnym problemem może okazać się pogoda. Prognozy na środę są fatalne. Od godz. 14 do wieczora ma cały czas padać deszcz. Wcześniej przewidziano przelotne opady. Organizatorzy poszli więc kibicom na rękę i wyznaczyli mecz Federera na godzinę 11, aby fani zobaczyli w akcji mistrza.

Pogoda nie dawała za wygraną i w środę rano przełożono godzinę rozpoczęcia na 11.30.

Nie jest pewne, czy spotkanie, jeśli już się zacznie, zostanie rozegrane w całości. A jeśli sprawdzi się czarny pogodowy scenariusz, mecz Szwajcara może być przerywany, a nawet może nie zostać dokończony.

Ciekawostką jest również to, że Federer rzadko rozgrywa mecz o tak wczesnej porze.


Najpopularniejszy tenisista świata rozpoczyna rywalizację od drugiej rundy, gdyż w pierwszej miał wolny los. Spotka się z Portugalczykiem Joao Sousą.

Z Rzymu Piotr Kaszubski, Eurosport


Czytaj więcej…

Rzym oszalał na punkcie Federera. Ceny biletów skoczyły dwukrotnie

Ogromnym problemem może okazać się pogoda. Prognozy na środę są fatalne. Od godz. 14 do wieczora ma cały czas padać deszcz. Wcześniej przewidziano przelotne opady. Organizatorzy poszli więc kibicom na rękę i wyznaczyli mecz Federera na …

Źródło: TVN24

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *