Arsenal po poniedziałkowym zwycięstwie z Newcastle (2:0) wskoczył na trzecie miejsce w tabeli, które gwarantowałoby udział w przyszłej edycji Ligi Mistrzów. Po ostatnich dobrych występach podopieczni Unai’a Emery’ego byli coraz częściej chwaleni przez kibiców i ekspertów. W meczu z dziesiątym Evertonem większość obserwatorów spodziewała się łatwego zwycięstwa „The Gunners”.

W pierwszej połowie to kibice „The Toffees” mogli być usatysfakcjonowani przebiegiem gry. Kanonierzy byli bezbarwni, nie potrafili skonstruować groźnej akcji, podczas gdy Everton śmiało atakował na bramkę strzeżoną przez Berda Leno. Ospałość Arsenalu wykorzystał Phil Jagielka, który wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. W 10 minucie po zamieszaniu w polu karnym Anglik z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce.

W pierwszej połowie piłkarze „The Gunners” nie pokazali nic, co dawałoby szansę na poprawę rezultatu. W pierwszych 45 minutach goście oddali tylko jeden strzał, co jest ich najgorszym wynikiem od maja 2016 roku. Widząc bezradnych Kanonierów, menedżer postanowił wpuścić na boisko niezawodnych w ostatnich tygodniach Aarona Ramseya oraz Pierre Emericka Aubameyanga.

Po przerwie gra Kanonierów uległa lekkiej poprawie. W pierwszych minutach Arsenal podkręcił tempo gry, starając się zaskoczyć drużynę z Liverpoolu. Piłkarzom z Londynu zapału starczyło tylko na pierwszy kwadrans, a po 60. minucie wrócili do stylu prezentowanego w pierwszej części gry. Jedyny groźny i warty odnotowania strzał oddał Henrich Mchitarjan. Podopieczni Emery’ego byli tego popołudnia bezradni, nie potrafiąc zdominować swojego rywala.

Dzięki zwycięstwu Everton wskoczył na dziewiąte miejsce w tabeli. Kanonierzy są na czwartej pozycji, ostatniej dającym prawo do gry w Lidze Mistrzów. Wkrótce może ich wyprzedzić Chelsea, która ma identyczny dorobek punktowy. W poniedziałek „The Blues” podejmą West Ham United.

Everton – Arsenal 1:0 (1:0)
Bramki: Jagielka 10

WYNIKI I TABELA PREMIER LEAGUE