Ponad dekada od ostatniego meczu Polski z Austrią. Co zmieniło …

Ponad dekada od ostatniego meczu Polski z Austrią. Co zmieniło ...

Wojciech Szczęsny – 4,5. Występ w zasadzie bezbłędny. Już w 8. minucie popisał się doskonałą paradą po strzale Sabitzera, a chwilę później świetnie interweniował po dośrodkowaniu Alaby. Doskonale czytał grę, świetnie bronił na przedpolu, bezbłędny przy wyjściach do górnych piłek, a przy wyprowadzeniach od własnej bramki również nie można mu niczego zarzucić. Tylko raz zadrżały serca polskich kibiców, kiedy w 85. minucie wyszedł daleko za pole karne, ale na szczęście wybił futbolówkę na aut. W doliczonym czasie gry świetnie odbił strzał Alaby.

Tomasz Kędziora – 2,5. Obrońca Dynama Kijów był wielokrotnie ogrywany przez Alabę. Piłkarz Bayernu ogrywał Kędziorę w zasadzie w każdej sytuacji. Inna sprawa, że Kamil Grosicki w pierwszej połowie niewiele mu pomagał w defensywie. Po zmianie stron nadal był niepewny, ale otrzymał wsparcie w postaci Frankowskiego. Pół oceny w górę za udział przy golu Piątka.

Jan Bednarek – 4. Bardzo dobry występ defensora Southampton. Był pewny w interwencjach, uprzykrzał życie Arnautoviciowi. Świetnie czytał grę i się ustawiał, przy wyprowadzeniu również nie popełnił ani jednego błędu. Takiego Bednarka chcemy oglądać w każdym spotkaniu.

Kamil Glik – 4. Świetnie uzupełniał się z Bednarkiem. Współpraca polskich stoperów wyglądała naprawdę obiecująco. Mało tego, w pierwszej połowie obaj mogli wypracować gola dla biało-czerwonych. Bednarek podał w polu karnym, ale Glik zbyt lekko uderzył głową i nie zaskoczył Lindnera.

Bartosz Bereszyński – 2,5. Przeciętny występ obrońcy Sampdorii. W ofensywie w miarę aktywny, ale w obronie popełnił wiele błędów, zwłaszcza po przerwie. Austriacy nie mieli większych problemów, aby go ogrywać, ale na szczęście nie wykorzystywali dogodnych szans. To przecież Beresia przeskoczył Marc Janko w końcówce i oddał strzał głową, ale na szczęścia piłka minimalnie przeszła obok słupka.

Kamil Grosicki – 3,5. W pierwszej połowie oddał najgroźniejszy strzał na bramkę Austriaków, ale golkiper odbił futbolówkę na rzut rożny. Miał przebłyski, potrafił ograć nawet dwóch rywali, ale w decydującym momencie kończył akcję słabym dośrodkowaniem.

Mateusz Klich – 3. Niewidoczny, schowany i bez błysku, szczególnie przez pierwsze 45 minut. Po zmianie stron lepiej pracował w defensywie, notował sporo odbiorów, ale wymagamy od niego zdecydowanie więcej.

Grzegorz Krychowiak – 3. Przeciętny występ. Krycha dużo walczył, czytał grę, odbierał ważne piłki w środkowej strefie, ale w ofensywie w zasadzie nie istniał. Ograniczał się do gry w poprzek i do tyłu, a przy systemie 1-4-4-2, na jaki postawił Brzęczek w tym spotkaniu, nie można się ograniczać do takich decyzji.

Piotr Zieliński – 4. Do 59. minuty był najjaśniejszą – obok Lewandowskiego – postacią w polskiej ekipie. Grał odważnie, był przebojowy, doskonale rozumiał się z RL9. Szukał gry kombinacyjnej i pozostawił po sobie bardzo pozytywne wrażenie. Pierwszy raz zagrał w reprezentacji na lewej stronie pomocy i poradził sobie na czwórkę z maleńkim plusem. Szkoda, że złapał kontuzję…

Arkadiusz Milik – 2. Bardzo dyskretny występ napastnika Napoli. Przez 45 minut nie zrobił w zasadzie nic, za co moglibyśmy go pochwalić. Odbijał się od Austriaków, notował w zasadzie same straty, a w grze kombinacyjnej nie było z niego żadnego pożytku. Mógł w pierwszej połowie chociaż spróbować zaskoczyć Lindnera, ale zamiast strzelać prawą nogą z ostrego kąta, zdecydował się wycofywać piętką do Klicha. Pomysł niezły, wykonanie gorsze.

Robert Lewandowski – 4,5. Do pełni szczęścia zabrakło tylko gola. Lewandowski był w zasadzie wszędzie. Walczył jak lew z austriackimi obrońcami, dobrze utrzymywał się przy piłce i brał na siebie ciężar gry ofensywnej biało-czerwonych. Szkoda, że nie zakończył meczu z asystą, bo zagrał idealne podanie do Piątka.

Przemysław Frankowski – 3. Wszedł, aby wspomóc Kędziorę na prawej stronie w grze defensywnej i spisał się nieźle. Z przodu zaliczył kilka pozytywnych wejść.

Krzysztof Piątek – bez oceny. Zgodnie z wewnętrznym regulaminem, grał zbyt krótko, aby wystawić mu notę, ale nieformalnie możemy mu przyznać czwórkę z plusem. Już po kilku minutach i dwóch kontaktach z piłką zrobił w zasadzie więcej niż Milik przez 45 minut. Zagrał bardzo dobre spotkanie, zabrakło tylko drugiego gola, bo takich podań, jakie zagrał mu Lewandowski, po prostu nie wypada marnować. Rewolwery odpalone i oby nie zatkały się w kolejnych spotkaniach eliminacyjnych.

Michał Pazdan – bez oceny.

 

Z Wiednia,


Czytaj więcej…

Szczęsny uratował wygraną, Piątek spełnił oczekiwania, Grosicki …

Najaktywniejszy polski piłkarz w pierwszej połowie. Robił to co umie najlepiej. Wykorzystywał swoją szybkość i sprawiał na prawej stronie mnóstwo problemów przeciwnikom. Szwankowało dośrodkowanie – często za lekkie lub niedokładne. W 24. minucie …

Źródło: Przegląd Sportowy

Ponad dekada od ostatniego meczu Polski z Austrią. Co zmieniło …

Blisko 11 lat reprezentacja Polski czekała na ponowne spotkanie z Austrią. Ostatni raz obie drużyny grały podczas Euro 2008. Mecz na zawsze zostanie zapamiętany przez kibiców w obu krajach za sprawą rzutu karnego podyktowanego przez Howarda …

Źródło: Przegląd Sportowy

To była ekipa… Oto jedenastka biało-czerwonych, która zremisowała …

Reprezentacja Polski rozpoczyna eliminacje Euro 2020 meczem z Austrią na Ernst Happel Stadion. Po raz ostatni biało-czerwoni grali z tą drużyną na Mistrzostwach Europy w 2008 roku. Oto drużyna, która wywalczył historyczny punkt na turnieju w Austrii i …

Źródło: Przegląd Sportowy

Noty po Austrii: Generał Lewandowski

Reprezentacja Polski pokonała na inaugurację eliminacji Euro 2020 Austrię 1:0 po golu Krzysztofa Piątka. Jak zagrali biało-czerwoni? Polaków prosto ze stadionu w Wiedniu ocenił Paweł Gołaszewski w skali 1-6.

Źródło: Piłka Nożna Online

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *