Pamiętam strajk nauczycieli sprzed 26 lat. Przegrali, a chwilę …

Pamiętam strajk nauczycieli sprzed 26 lat. Przegrali, a chwilę ...
  • Ostatni masowy strajk nauczycieli miał miejsce w 1993 roku. Zamknięto wówczas tysiące szkół, a w niektórych odwołano matury
  • Andrzej Stelmachowski, minister edukacji narodowej w rządzie Jana Olszewskiego bardzo ostro krytykował strajkujących pedagogów. Do historii przeszła scena, kiedy to szef resortu oświaty wygrażał protestującym laską
  • Strajkujących nauczycieli skarcił również ówczesny prymas Józef Glemp. – Czy nauczyciele zamykający szkoły i opuszczający uczniów mogą nauczyć miłości ojczyzny? – pytał purpurat
  • Pomimo kilkunastodniowej akcji protestacyjnej, pedagogom nie udało się wywalczyć upragnionych podwyżek

W poniedziałek tysiące szkół w Polsce zostało sparaliżowanych z powodu strajku nauczycieli. Ostatni tak duży protest odbył się 26 lat temu, kiedy to z powodu akcji strajkowej w wielu szkołach wystąpiły problemy z organizacją matur. 

Początek lat 90. w naszym kraju to okres zawirowań politycznych i kryzysu gospodarczego, który najmocniej odczuli pracownicy budżetówki. Jedną z najbardziej poszkodowanych grup społecznych okazali się nauczyciele. Pieniądze dla resortów siłowych i górników usiłowano znaleźć w pierwszej kolejności. Ucierpiała jak zawsze edukacja. 

Foto: Konrad Skawiński / PAP


Strajk nauczycieli w 1993 roku

Nauczyciel świeżo po studiach mógł liczyć na wynagrodzenie w wysokości dwóch milionów starych złotych. Pół miliona więcej zarabiał pedagog z trzydziestoletnim stażem. Jeden egzemplarz „Gazety Wyborczej” kosztował wówczas trzy tysiące złotych. Pracownicy szkół wielokrotnie zwracali uwagę na swoje niskie zarobki, tradycyjnie słyszeli jednak: pieniędzy nie ma.

Konflikt przybrał na sile w 1992 roku, kiedy to Sejm wstrzymał waloryzację wynagrodzeń i wypłatę trzynastych pensji dla całej sfery budżetowej. Nauczyciele domagali się odmrożenia waloryzacji i wypłaty „trzynastek”. Rząd zgodził się jedynie na wypłatę jednej czwartej dodatkowej pensji. Doprowadziło to do jednodniowego strajku ostrzegawczego 28 lutego 1992 roku.

Według danych Związku Nauczycielstwa Polskiego wzięło w nim udział 83 proc. szkół podstawowych i średnich. MEN informowało o 63 proc. Andrzej Stelmachowski, minister edukacji narodowej w rządzie Jana Olszewskiego bardzo ostro krytykował strajkujących pedagogów. Do historii przeszła scena, kiedy to szef resortu oświaty wygrażał protestującym laską.

Przeciwko obniżaniu wydatków na edukację protestowała również oświatowa „Solidarność”. Nowy rząd pod kierownictwem Hanny Suchockiej musiał mierzyć się z coraz bardziej zdesperowanymi nauczycielami. 22 kwietnia 1993 roku ZNP powtórzył jednodniowy strajk ostrzegawczy. Rząd oferował pedagogom natychmiastową podwyżkę w wysokości 390 tys. zł. i kolejne 200 tys. w maju. Protestujący domagali się jednak podwyżek rzędu 600 tys. w kwietniu i 340 tys. miesiąc później. Żądano także wypłaty zaległej waloryzacji z 1991 roku.

– Nauczyciele byli wówczas naprawdę zdesperowani. Pamiętam zachowanie mojej koleżanki, romanistki, która na początku lekcji położyła nogi na stole i oświadczyła zdumionym uczniom, że skoro rząd płaci jej śmieszne pieniądze, to ona nie zamierza się wysilać- opowiada Ewa, która zaczynała pracę w szkole w 1991 roku. 

Na transparentach protestujących nauczycieli pojawiały się takie hasła, jak: „Oświata ginie! Ratujcie!”, „Chcemy żyć godnie!”, „Stelmachowski grabarzem oświaty” czy „Posłowie, zwalczajcie Lasecznika Złośliwego!”. 4 maja doszło do rozpoczęcia bezterminowego strajku w oświacie. W zależności od regionu protest miał różny przebieg: część szkół była zamknięta, część okupowana przez nauczycieli, jeszcze w innych odbywały się tylko zajęcia opiekuńczo-wychowawcze. Według związkowców strajkowało 70 proc. szkół w Polsce, MEN mówiło o 13 proc.

Foto: Teodor Walczak / PAP


Strajk nauczycieli w 1993 roku

Strajk nauczycieli skrytykował ówczesny prymas Józef Glemp. – Czy nauczyciele zamykający szkoły i opuszczający uczniów mogą nauczyć miłości ojczyzny? Czy nauczyciele mogą spokojnie uczyć historii Polski i przerabiać dzieła wieszczów, gdy jednocześnie podpisują się pod zdaniem: tylko teraz, przed maturami, możemy wymusić podwyżki płac? – pytał duchowny.

Największym problemem okazała się organizacja zbliżających się matur. 11 maja w dniu egzaminu pisemnego z języka polskiego strajkowało np. 76 proc. szkół w woj. legnickim, 68 proc. w słupskim; we wrocławskim i krakowskim protestowało ponad 50 proc. placówek. Według MEN, w 22 na 49 województw matury przeprowadzono bez problemów. Protestujący zaproponowali przesunięcie matur na 19 i 20 maja, na co początkowo niechętne ministerstwo oświaty wyraziło zgodę.

17 maja związkowcy zawiesili w szkołach czynną akcję protestacyjną. 24 maja zawieszony został cały strajk. Pięć dni później Sejm przegłosował wotum nieufności dla rządu Hanny Suchockiej, a 29 maja prezydent Lech Wałęsa rozwiązał parlament, decydując się na rozpisanie przedterminowych wyborów parlamentarnych. Wówczas nauczyciele nie otrzymali wymaganych podwyżek. Co więcej, musieli ponieść koszty strajku, ponieważ nie otrzymali oni pieniędzy za dni w czasie których protestowali.

– Przegraliśmy wtedy walkę o lepsze jutro. Najbardziej poszkodowani byli jednak uczniowie, którzy nie podeszli do matury. Mam nadzieję, że w czasie tegorocznego strajku nauczyciele nie będą musieli zamykać szkół i mówić uczniom, że nie napiszą egzaminu dojrzałości – mówi Ewa. Chociaż bardzo chce, aby pedagodzy wreszcie zaczęli godziwie zarabiać.

Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi informacjami dnia? Polub Onet Wiadomości na Facebooku!

(PC, kb)


Czytaj więcej…

Zamknięte szkoły, odwołane matury. Jak wyglądał ostatni wielki …

Strajkiem nauczycieli w 1993 roku także żył cały kraj. W 1993 roku prezydentem Polski był Lech Wałęsa. Jarosław Kaczyński w atmosferze żalu i wzajemnych oskarżeń odchodził z jego kancelarii, a Anna Zalewska pracowała jako polonistka w Liceum …

Źródło: Onet.pl

Pamiętam strajk nauczycieli sprzed 26 lat. Przegrali, a chwilę …

Poprzedni wielki strajk nauczycieli odbył się w 1993 roku. Nas – młodych ludzi mających do matury jeszcze trzy lata – protest nie dotknął mocno. Był prowadzony w trakcie matur, gdy szkoły i licea i tak miały kompletnie poprzestawiane grafiki pracy.

Źródło: INNPoland.pl

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *