Nowelizacja ustawy o KRS: PiS chce utrącić część pytań do TSUE

Nowelizacja ustawy o KRS: PiS chce utrącić część pytań do TSUE

Na razie PiS zrezygnował z trzech innych wątków tej ustawy, w tym ułatwienia sobie wyboru prezesów Sadu Najwyższego i ścigania sędziów. Ustawa działa wstecz: siedem dni od jej opublikowania, toczące się w Polsce na podstawie jej przepisów postępowania zostają automatycznie umorzone.

Pytania SN i NSA zmierzają do oceny prawomocności powołania i działania neoKrajowej Rady Sądownictwa. Zostały zadane na tle odwołań sędziów od wyników konkursu przeprowadzanego przez neoKRS na sędziów Sądu Najwyższego.

PiS spieszył się, by z ustawą odbierającą prawo do odwołania kandydatom do SN zdążyć przed 14 maja, kiedy przed Trybunałem odbędzie się druga rozprawa w tej sprawie. Zapewne złoży wniosek o umorzenie postępowania, skoro w polskim prawie nie ma już przepisów, które były podstawą złożenia pytań.

Decyzja o tym, czy umorzyć postępowanie przed TSUE nie jest automatyczna. Zależy od TSUE. Zasadą jest, że TSUE pyta o to podmiot, który wniósł sprawę. W tym wypadku zapyta autorów pytań prejudycjalnych w SN i NSA, czy odpowiedź na te pytania nadal jest im potrzebna. Zważywszy, że celem zadania pytań przez sądy jest ocena prawomocności działań KRS-u, trudno sobie wyobrazić, by przestały potrzebować odpowiedzi.

NeoKRS jest kluczowa dla planu PiS – kadrowego opanowania wymiaru sprawiedliwości – ponieważ to ona wybiera spośród kandydatów na stanowiska sędziowskie w sadach wszystkich rodzajów i instancji. NeoKRS jest też ważna dla postępowań dyscyplinarnych służących do zastraszania niepokornych sędziów: kieruje wnioski do rzeczników dyscyplinarnych i – co ważniejsze – może uchwalać, jak należy rozumieć bardzo ogólne sformułowania kodeksu etyki sędziowskiej.

Na użytek postępowań wobec sędziów za założenie koszulki z napisem „KonsTYtucJA”, czy inne publiczne prezentowanie tego napisu, neoKRS uchwaliła, że „zachowaniem mogącym podważyć zaufanie do niezawisłości i bezstronności sędziego” jest „publiczne używanie przez sędziego infografik, symboli, które w sposób jednoznaczny są lub mogą być identyfikowane z partiami politycznymi, związkami zawodowymi, a także z ruchami społecznymi, tworzonymi przez związki zawodowe, partie polityczne lub inne organizacje prowadzące działalność polityczną.”

Czytaj także: Polskie sądy przed wyrokiem

Odpowiedź TSUE na pytania prawne w sprawie neoKRS jest też istotna dlatego, że usuwając te przepisy PiS wywołał sytuację, która może być sprzeczna z art. 47 Karty Praw Podstawowych UE, czyli prawem do skutecznego środka odwoławczego w przypadku naruszenia praw gwarantowanych Kartą. Jednym z takich praw jest swoboda wykonywania zawodu.

To, co uchwalił PiS jest wprost sprzeczne z konstytucją. Narusza konstytucyjną zasadę równości wobec prawa i zakazu dyskryminacji (art. 32), równego dostępu do służby publicznej (art. 60), zasadę zaufania do państwa i prawa (art. 2 – przez niekorzystna zmianę sytuacji prawnej obywateli z mocą wsteczną), i prawo do zaskarżania wyroków i orzeczeń wydanych w pierwszej instancji (art. 78).

W tym ostatnim przypadku możliwe są wyjątki określone ustawą, ale muszą być zgodne z innymi zapisami konstytucji (np. z równym dostępem do służby publicznej czy równością wobec prawa), konstytucyjnie uzasadnione, proporcjonalne, nie naruszać istoty konstytucyjnego prawa i być niezbędne w demokratycznym społeczeństwie dla ochrony bezpieczeństwa czy porządku publicznego, albo praw i wolności innych osób.

PiS twierdzi, że jego ustawa „wykonuje” wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 25 marca. W tym wyroku TK (w dobrozmianowym składzie, z dublerem sędziego) uznał, że neoKRS powołano zgodnie z konstytucją. Ale tu ważniejszy jest inny wątek: orzekł – można się domyślać, że na użytek zablokowania wydania wyroku przez TSUE – że prawo odwołania się do NSA od wyniku konkursu do SN jest sprzeczne z konstytucją, bo „charakterystyka ustrojowa Naczelnego Sądu Administracyjnego nie predestynuje go do rozpatrywania spraw dotyczących uchwał Krajowej Rady Sądownictwa”.

Jednak po tym wyroku pojawiły się opinie prawników, że ponieważ sytuacja nierówności w prawie do odwołania jest sprzeczna z konstytucją, należy wyrok TK interpretować tak, że od konkursu do SN można się odwoływać, ale na zasadach ogólnych, czyli tak, jak od wszystkich rozstrzygnięć KRS: do Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN.

PiS, dla zablokowania wydania wyroku przez TSUE, chciał posłużyć się Trybunałem Konstytucyjnym, bo zapewne uznał, że będzie wyglądało bardziej elegancko, jeśli o wyeliminowaniu przepisu zdecyduje „niezawisły sąd”. Potem zobaczył, że mogą być problemy z jego interpretacją – więc wziął na siebie polityczną odpowiedzialność, i uchwalił ustawę wprost odbierającą prawo do odwołania kandydatom na sędziów do SN.

Czytaj także: Sędziowie będą mieli dyscyplinarki za wyroki

Szanse PiSu na przekonanie TSUE i pytających sądów do poniechania sprawy są bardzo mizerne, i chyba nie na to liczył uchwalając tę. To raczej teatr na użytek wyborców PiSu. Podobnie, jak wniosek o wyłączenie od sądzenia tej sprawy przewodniczącego składu i prezesa TSUE Koena Lenartsa złożony przez przedstawiciela Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry na poprzedniej rozprawie – w marcu. PiS chce pokazać swojemu elektoratowi, że Trybunał Sprawiedliwości UE jest stronniczy, „polityczny”, a jego wyroki nie zasługują na szacunek – a wiec też na ich wykonanie.

Ale jeśli TSUE orzeknie – co stanie się zapewne w czerwcu – i zakwestionuje neoKRS, PiS będzie miał problem, bo odmowa wykonania wyroku TSUE oznacza naruszenie wprost Traktatu o UE, a to ożywi oskarżenia o polexit, których się boi. Jeśli więc TSUE uzna powołanie neoKRS i jej działalność za sprzeczne z prawem Unii, rząd będzie zapewne sytuację rozwadniał, jak długo się da.

Wyrokiem będą natomiast związani sędziowie – zarówno składy, które zadały pytania prawne, jak wszyscy, którzy mają wykonywać decyzje neoKRS. Np. prezesi SN, którzy już wyznaczyli neosędziów nominowanych przez neoKRS do składów orzekających.


Czytaj więcej…

Nowelizacja ustawy o KRS: PiS chce utrącić część pytań do TSUE

Trzymając się tego stanowiska, partia rządząca uznała, że optymalne będzie w ogóle wyłączenie możliwości odwołań od uchwał KRS w sprawach powołania na stanowisko sędziego SN, tym bardziej że w wielu państwach europejskich ich nie ma. Dodajmy …

Źródło: Rzeczpospolita

PiS próbuje uniemożliwić TSUE wydanie wyroku w sprawie …

Zważywszy, że celem zadania pytań przez sądy jest ocena prawomocności działań KRS-u, trudno sobie wyobrazić, by przestały potrzebować odpowiedzi. NeoKRS jest kluczowa dla planu PiS – kadrowego opanowania wymiaru sprawiedliwości – ponieważ …

Źródło: Polityka.pl

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *