Nie liczy się ilość, ale jakość

Nie liczy się ilość, ale jakość

Trener Waldemar Fornalik: Dotąd jego największym sukcesem było wicemistrzostwo wywalczone z Ruchem Chorzów. Jego drużyny zwykle cechuje bardzo dobre przygotowanie fizyczne, dopracowane stałe fragmenty gry i uważna gra w obronie. Tak prezentował się mistrz z Gliwic. 

Sztab Waldemara Fornalika: Tomasz Fornalik (asystent), Mateusz Smuda (trener bramkarzy), Tomasz Stranc (trener przygotowania fizycznego), Krzysztof Sierocki (analityk), Adam Fudall (kierownik drużyny), Grzegorz Biliński (fizjoterapeuta), Kamil Furgalski (masażysta), Patryk Hejlman (masażysta), Marek Kula (asystent techniczny)

BRAMKARZE:

František Plach: Jego dziadek František, legendarny słowacki bramkarz, musi być dumny z wnuka. Plach z rezerwowego stał się czołowym golkiperem ligi. Dobrze grał na przedpolu, potrafił także bronić rzuty karne. Z ostatnich meczów wyeliminowała go kontuzja.

Nasza ocena: 9/10

Jakub Szmatuła: W tym roku zagrał tylko w trzech meczach ligowych, ale były to kluczowe dla losów tytułu spotkania. Spisywał się znakomicie, w starciu z Jagiellonią obronił rzut karny w doliczonym czasie gry. Ulubieniec kibiców.

Nasza ocena: 8/10

OBROŃCY:

Jakub Czerwiński: Po raz trzeci świętował mistrzostwo Polski, poprzednio dwukrotnie z Legią. W stolicy na pewno żałują, że tak łatwo puścili stopera do Gliwic. Kibice bardzo często oklaskiwali jego skuteczne interwencje w obronie. Zasłużył na powołanie do kadry narodowej.

Nasza ocena: 9/10

 Mikkel Kirkeskov: Przeszedł dużą metamorfozę. Z zawodnika, który popełniał masę błędów, stał się twardo i skutecznie grającym bocznym obrońcą. Skandynaw groźny był także po stałych fragmentach gry, strzelił gola z wolnego w derbach z Górnikiem Zabrze. 

Nasza ocena: 8/10

Martin Konczkowski: Rozegrał najlepszy sezon w karierze. Wiosną trener Fornalik przesunął go do przodu i na skrzydle spisywał się wybornie. Potrafił bardzo precyzyjnie wrzucić piłkę, miał sporo asyst. Zmienił także swoje podejście do mediów. Stał się bardziej rozmowny.  

Nasza ocena: 8/10

Uroš Korun: Już czwarty rok spędził przy Okrzei, ale stał się rezerwowym, bo Czerwiński i Sedlar spisywali się bardzo dobrze. Słoweńcowi rola dublera trochę doskwierała, ale kiedy wychodził na boisko, spisywał się bardzo solidnie. 

Nasza ocena: 6/10

Tomasz Mokwa: Rozegrał tylko kilka spotkań, ale spisywał się bardzo dobrze. Mokwa, który występował w Piaście także trzy lata temu, kiedy drużyna zdobyła wicemistrzostwo, przyczynił się w kwietniu do świetnej serii gliwiczan, którzy odrobili straty do czołówki.

Nasza ocena: 6/10

Marcin Pietrowski: Tego roku boczny obrońca nigdy nie zapomni. Zdobył tytuł mistrzowski, a na świat przyszła jego córka Zosia. Pietrowski tak bardzo chciał być przy porodzie, że opuścił spotkanie z Lechią. Jego kontrakt z Piastem został automatycznie przedłużony o rok.

Nasza ocena: 7/10

Aleksandar Sedlar: Jeden z najlepszych stoperów ligi. Skuteczny w obronie, potrafił także grać w ofensywie. Etatowy wykonawca jedenastek. Wpadkę miał w meczu z Jagiellonię, kiedy to spowodował dwa karne dla rywali. W przyszłym sezonie ma grać w lidze hiszpańskiej. 

Nasza ocena: 8/10

POMOCNICY:

Gerard Badia: Najsympatyczniejszy piłkarz ekstraklasy. W tym sezonie był rezerwowym, ale wiele dawał drużynie. To on strzelił jedynego gola w Warszawie w starciu z Legią. Klub wciąż nie przedstawił mu oferty przedłużenia umowy, chociaż Badia niecierpliwie na to czeka.

Nasza ocena: 7/10

Patryk Dziczek: Reprezentant młodzieżówki zrobił kolejny duży krok do przodu. W środku pola świetnie się uzupełniał z Tomem Hateleyem. Prezes Paweł Żelem twierdzi, że Dziczkiem zainteresowane jest pół Serie A. Latem może odejść z klubu. 

Nasza ocena: 8/10

Foto: Przegląd Sportowy

Jorge Felix: Odkrycie sezonu. Niepozorny Hiszpan stał się wartościowym skrzydłowym, strzelał gole, asystował. Koledzy z drużyny mogą u niego zasięgnąć porady dotyczącej finansów. Jest z wykształcenia księgowym i analitykiem. Pracował już w swoim zawodzie. 

Nasza ocena: 8/10

Denis Gojko: Mógłby zostać lekkoatletą. Valencia był w szoku, kiedy zobaczył, jak Gojko szybko porusza się z piłką przy nodze. Jesienią otrzymał kilka szans i popełniał błędy, podczas przerwy ligowej został wypożyczony do Stali Mielec, dla której w I lidze strzelił trzy gole.

Nasza ocena: 4/10

Tom Hateley: Był lokomotywą Piasta. Defensywny pomocnik zdobywał bramki, asystował, regulował tempo gry, potrafił niekonwencjonalnie zagrać oraz skutecznie wykonać rzut wolny. Przy Okrzei cieszą się, że jego umowa została przedłużona o rok.

Nasza ocena: 9/10

Aleksander Jagiełło: W ostatnim półroczu jedyną dobrą wiadomością dla szybkiego skrzydłowego było przedłużenie umowy z Piastem (do czerwca 2021). Wiosną nie zagrał jednak ani razu. W pierwszej rundzie zaliczył jednak kilka przyzwoitych spotkań

Nasza ocena: 4/10

Tomasz Jodłowiec: Jego piękna bramka z woleja w doliczonym czasie gry w meczu z Jagiellonią przeszła do historii Piasta. Przy Okrzei Jodłowiec sprawdził się nawet jako ofensywny pomocnik. Mimo kontuzji, bił rekordy przebiegniętych kilometrów. Latem wraca do Legii. 

Nasza ocena: 8/10

Mateusz Mak: Był w cieniu hiszpańskich skrzydłowych Piasta. W tym sezonie zagrał tylko dwa pełne mecze. Wiosną czasami był wpuszczany na końcówki spotkań, a przed rozpoczęciem rundy rewanżowej liczył, że będzie grał więcej niż w 2018 roku.

Nasza ocena: 5/10

Patryk Sokołowski: Wychowanek Legii ma papiery na granie, ale w Piaście trudno było mu się przebić, bo w środku pola błyszczeli Hateley, Dziczek i Jodłowiec. W poprzedniej rundzie zdobył bramkę w meczu z Wisłą i pucharowym starciu z Legią.

Nasza ocena: 5/10

Joel Valencia: Piastowi trudno będzie zatrzymać Valencię, bo dynamiczny i widowiskowo grający pomocnik zrobił w tym sezonie furorę. W poprzednich rozgrywkach grał chaotycznie i niedbale, w obecnym to był już international level. Interesują się nim zachodnie kluby.

Nasza ocena: 9/10

Foto: Przegląd Sportowy

NAPASTNICY:

Karsten Ayong: Rosły napastnik nie poradził sobie w Gliwicach. Zdobył jedną bramkę w meczu Pucharu Polski z GKS Jastrzębie, ale był zdecydowanie słabszy od pozostałych napastników Piasta, dlatego zimą powrócił po wypożyczeniu do czeskiego FK Přibram. 

Nasza ocena: 4/10

Michal Papadopulos: Jesień należała do niego, był wtedy napastnikiem numer jeden. W tym roku został dublerem Parzyszka, ale miał udział w dobrych wynikach Piasta. W meczu z Zagłębiem Lubin, który Ślązacy wygrali kończąc w dziesiątkę, regulował tempo gry, grał rozsądnie.

Nasza ocena: 6/10

Piotr Parzyszek: Potrzebował kilku miesięcy, aby oswoić się z grą w ekstraklasie. Jesienią prezentował się kiepsko, wiosną bardzo dobrze. Przez lata zdobywał bramki za granicą, a wcześniej jego największym sukcesem był awans z Sint-Truidense do belgijskiej ekstraklasy.

Nasza ocena: 7/10

Karol Stanek: W tym sezonie rozegrał tylko jeden mecz – w rundzie jesiennej przeciw Legii. Był to jego debiut w ekstraklasie. Pojechał z drużyną na obóz do Turcji, ale w tym roku nie mieścił się w kadrze Piasta i pozostały mu występy w rezerwach.

Nasza ocena: 4/10

Paweł Tomczyk: Reprezentant młodzieżówki w Gliwicach grał mniej niż w Lechu, skąd był wypożyczony. Irytowało go to, ale na boisku przekuwał negatywne emocje na gole. W meczu z Koroną trafił po pięciu minutach od wejścia, z Cracovią po dziesięciu. Latem wraca do Lecha.

Nasza ocena: 6/10

W KADRZE TAKŻE:

Michał Bodys, Karol Dybowski, Damian Byrtek, Adam Tymiński, Sebastian Pociecha, Konstantin Vassiljev, Remigiusz Borkała, Łukasz Krakowczyk – wyżej wymienieni zawodnicy nie zagrali ani razu.


Czytaj więcej…

Nie liczy się ilość, ale jakość

Jakub Czerwiński: Po raz trzeci świętował mistrzostwo Polski, poprzednio dwukrotnie z Legią. W stolicy na pewno żałują, że tak łatwo puścili stopera do Gliwic. Kibice bardzo często oklaskiwali jego skuteczne interwencje w obronie. Zasłużył na powołanie do …

Źródło: Przegląd Sportowy

Zawstydzili wielkich, choć nikt na nich nie stawiał. Oto nowi …

19 maja ubiegłego roku pokonali Termalicę Nieciecza 4:0 i zaczęli świętowanie z powodu utrzymania się w ekstraklasie. Dokładnie rok później w Gliwicach znów nastała euforia. Tym razem za sprawą sensacyjnego zdobycia historycznego mistrzostwa Polski …

Źródło: TVN24 Sport

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *