Lucas Moura został bohaterem Tottenhamu, a niedawno nie chcieli …

Lucas Moura został bohaterem Tottenhamu, a niedawno nie chcieli ...

26-letni Moura już wiele sezonów temu miał zrobić wielką karierę w Europie. Urodzony w Sao Paulo ofensywny zawodnik w styczniu 2013 roku trafił do Paris Saint-Germain. Francuski klub zapłacił São Paulo FC aż 40 milionów euro.

Pięć lat w Paryżu to nie był dla Brazylijczyka specjalnie udany okres. Wprawdzie zdobył w ponad 150 meczach we wszystkich rozgrywkach prawie 35 goli, ale ostatnie pół roku w PSG miał fatalnie. Nie grał praktycznie nic. W styczniu 2018 roku bez żalu został wytransferowany.

Tottenham zapłacił za niego około 28 milionów euro.

W nowym zespole Moura od początku nie był podstawowym zawodnikiem. Pozycja Harry’ego Kane’a była niepodważalna. Zawodnik z Ameryki Południowej w drugiej części poprzedniego sezonu pojawił się na murawie 16-krotnie. Zdobył dwa gole i miał pięć asyst.

W obecnym cyklu gra zdecydowanie więcej, ale i tak jeszcze do kwietnia jego pozycja nie była tak mocna jak teraz.

W obliczu urazu Kane’a, trener Mauricio Pochettino musiał na niego postawić. Już w pierwszym ligowym spotkaniu przeciwko Huddersfield pokazał, że jest w dobrej formie. Zdobył trzy bramki, a Spurs wygrali 4:0.

W środę przywrócił nadzieję londyńczykom. Po pierwszej połowie jego drużyna przegrywała 0:2. To oznaczało, że potrzebuje trzech goli, aby awansować do finału Ligi Mistrzów.

I Moura zrobił to praktycznie sam. W 55. minucie wykorzystał zagranie Allego, a 204 sekundy później wykorzystał niezdecydowanie obrony Ajaksu.

W doliczonym czasie gry, dokładnie w 96. minucie jeszcze raz świetną akcję przeprowadził Alli. Piłka trafiła do Moury, który bardzo ładnie kopnął lewą nogą. Bramkarz Ajaksu Onana nie miał nic do powiedzenia.

W tym sezonie najnowszy bohater Tottenhamu łącznie ma na koncie 15 bramek. W środę został piątym piłkarzem, który zdobył hat-tricka w półfinale Ligi Mistrzów. Poprzedni udało się to tylko Alessandro Del Piero, Ivicy Oliciowi, Robertowi Lewandowskiemu i Cristiano Ronaldo.

Co ciekawe, dla Moury to był 22. mecz w fazie pucharowej Ligi Mistrzów w karierze. We wcześniejszych 21 nie strzelił nawet jednego gola.

W finale Tottenham zmierzy się z Liverpoolem. Ten mecz odbędzie się 1 czerwca w Madrycie.

 

Ajax Amsterdam – Tottenham Hotspur 2:3 (2:0)
Bramki: De Ligt (5.), Ziyech (35.) –  Moura (55.), (59.), (96.).

Pierwszy mecz: 1:0 dla Ajaxu. Awans: Tottenham.

Ajax: Onana – Mazraoui, De Ligt, Blind, Tagliafico – Schone (60. Veltman), Van de Beek (90. Magallan), De Jong – Ziyech, Dolberg (67. Sinkgraven), Tadić.
Tottenham: Lloris – Trippier (81. Lamela), Alderweireld, Vertonghen, Rose (82. Davies) – Sissoko, Wanyama (46. Llorente), Alli – Eriksen – Moura, Son.


Czytaj więcej…

Lucas Moura został bohaterem Tottenhamu, a niedawno nie chcieli …

Gdy na początku kwietnia poważnej kontuzji kostki doznał napastnik i kapitan Tottenhamu, wydawało się, że ekipa z Londynu będzie miała wielkie problemy. Lucas Moura w środę ponownie zastępował Harry'ego Kane'a i okazał się bohaterem Kogutów.

Źródło: TVN24

Lucas Moura zawstydzieł Chucka Norrisa i powtórzył wyczyn …

Chuck Norris i jego kopnięcia z półobrotu to klasyka filmów akcji. Niewkluczone, że ich fanem jest Lucas Moura. Pomocnik Tottenhamu w rewanżowym starciu półfinałowej rywalizacji w Lidze Mistrzów w efektowny sposób doprowadził do wyrównania. Zobacz …

Źródło: Echo Dnia Świętokrzyskie

Pierwszy gol Lucasa Moury w meczu Ajax – Tottenham

Tottenham w drugiej połowie ruszył do odrabiana strat. W 55. minucie Lucas Moura strzelił gola na 1:2. Zobaczcie trafienie Brazylijczyka. ‹ wróć · Lucas Moura prevka · Polsat Sport. Data utworzenia: 8 maja 2019 22:25 …

Źródło: Przegląd Sportowy

Koguty zadziobały Ajax. Moura bohaterem Londynu. Hat-trick …

Ajax wygrał pierwszy mecz w Londynie 1:0. W Amsterdamie prowadził do przerwy 2:0. Ale to niesamowity pomocnik Tottenhamu Hotspur Lucas Moura strzelił trzy gole, w tym tego najważniejszego, w ostatniej sekundzie doliczonego czasu gry. Czeka nas …

Źródło: wPolityce.pl

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *