LOTTO Ekstraklasa: Festiwal bramek i rzutów karnych w Lubinie …

LOTTO Ekstraklasa: Festiwal bramek i rzutów karnych w Lubinie ...
  • Kibice zgromadzeni na stadionie w Lubinie nie mogli narzekać na brak emocji
  • W meczu padło pięć bramek, podyktowane zostały też trzy rzuty karne
  • Pogoń okazała się lepsza od Zagłębia w tabeli jest siódma. Oczko wyżej jest jej sobotni rywal

Zarówno Zagłębie, jak i Pogoń mają jeszcze o co grać w tym sezonie. Oba zespoły mogą walczyć o czwarte miejsce w tabeli mistrzowskiej. Ta pozycja pod koniec rozgrywek powinna zagwarantować występy w kolejnej edycji europejskich pucharów.

Spotkanie od początku zapowiadało się bardzo interesująco. Widać było, ze obie drużyny dają z siebie wszystko na murawie i walka o cenne trzy punkty będzie rozgrywać się tu do ostatniej minuty meczu. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze i to już w siódmej minucie spotkania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego golkiper Pogoni wypuścił przed siebie futbolówkę, co bezlitośnie wykorzystał Damjan Bohar i umieścił piłkę w siatce.

Zagłębie jednak nie za długo cieszyło się z prowadzenia. Cztery minuty później sprytnym strzałem z dystansu popisał się Zvonimir Koyzulj. Konrad Forenc miał piłkę na rękach, ale ostatecznie nie zdołał jej wybić. W Lubinie mieliśmy więc prowadzenie.

Pogoń odpowiedziała chwilę później. W 17. minucie oglądaliśmy pierwszy w tym spotkaniu rzut karny, który został przyznany po wideo weryfikacji. Do piłki podszedł Kamil Drygas, ale uderzył fatalnie! Jego zamiary wyczuł Forenc i skierował futbolówkę w głąb boiska.

Mecz nie zwalniał tempa i trzy minuty później jedenastkę wykonywało Zagłębie. Bartłomiej Pawłowski był nieprzepisowo zatrzymywany w szesnastce gości. Arbiter kolejny raz posłużył się VAR-rem i wskazał na wapno. Rzut karny, tym razem już poprawnie wykonał Filip Starzyński, a na tablicy wyników widniał rezultat 2:1.

Nie był to jednak koniec bramek w pierwszej połowie. W 31. minucie mieliśmy trzeci w tym spotkaniu rzut karny, ponownie dla Pogoni. Do piłki podszedł Adam Buksa i choć Forenc rzucił się w kierunku futbolówki, to nie zdołał jej sięgnąć. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2.

W drugiej części spotkania działo się nieco mniej niż w pierwszej, choć także nie brakowało emocji. Oba zespoły starały się ponownie umieścić piłkę w siatce. Sztuka ta udało się jednak tylko Pogoni i to dopiero w 77. minucie. Kamil Drygas popisał się fenomenalnym strzałem z dystansu, nie dając szans Forencowi.

W samej końcówce Zagłębie przycisnęło jeszcze rywala, ale nie zdołało już strzelić wyrównującej bramki. Pogoń wywozi więc z Lubina cenne trzy punkty. W następnej kolejce spotka się z Lechią Gdańsk. Zagłębie natomiast zagra z Piastem Gliwice.

Po meczu powiedzieli:

Kosta Runjaic (trener Pogoni): „Jestem bardzo szczęśliwy. Długimi fazami graliśmy bardzo dobrą piłkę, dużo walki i dużo serca. Oczekiwaliśmy ciężkiego meczu, bo graliśmy z drużyną, która pokazywała w ostatnich tygodniach doskonałą formę i musieliśmy pokazać wszystko, co mamy najlepsze, aby myśleć o korzystnym wyniku. W końcówce drugiej połowy Lubin pokazał, jak ma doświadczoną drużynę i musieliśmy się mocno bronić. Jeżeli przeanalizujemy obie połowy, to myślę, że byliśmy równorzędnym przeciwnikiem, ale mieliśmy więcej szczęścia. Znowu straciliśmy łatwe bramki i nad tym musimy jeszcze pracować. Dwa razy wróciliśmy do gry, co zawdzięczamy naszej walce. Teraz przed nami święta, które chcemy spędzić spokojnie, zregenerować się i czekamy na dwa ciężkie mecze na własnym stadionie. Musimy w nich pokazać podobne zaangażowanie, a w niektórych sytuacjach musimy być jeszcze lepsi”.

Ben van Dael (trener Zagłębia): „Jestem zawiedziony wynikiem. Pierwsze 10 minut z naszej strony było chyba najlepsze pod moją wodzą. Strzeliliśmy gola, ale później po błędzie przeciwnik wyrównał i straciliśmy kontrolę nad wszystkim. Po tej bramce na 1:1 przegrywaliśmy indywidualne pojedynki, nie zbieraliśmy piłek i formacje były za daleko od siebie, przez co przeciwnik mógł przechwytywać piłkę. Nie powinno być karnego pierwszego, a przy drugim najpierw był faulowany Kopacz. W przerwie powiedzieliśmy zawodnikom, aby zaczęli wygrywać pojedynki jeden na jeden i by zaczęli grać w piłkę nożną. Uważam, że druga połowa w naszym wykonaniu była dużo lepsza. Ale trzecia bramka, bardzo ładna, sprawiła, że przegraliśmy. W doliczonym czasie mocno naciskaliśmy, ale szczęście nie było dzisiaj po naszej stronie. Dla mnie największą lekcją z tego spotkania jest to, że musimy więcej wygrywać pojedynków jeden na jeden, jeżeli chcemy wygrywać takie mecze”

Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin 2:3 (2:2)

Bramki: Bohar (7.), Starzyński (20. kar.) – Kozulj (11.), Buksa (31. kar.), Drygas (77.)

Żółte kartki: Bartosz Kopacz – Dawid Stec

Sędzia: Artur Aluszyk (Barlinek). Widzów 4 311.

KGHM Zagłębie Lubin: Konrad Forenc – Bartosz Kopacz, Maciej Dąbrowski, Damian Oko, Sasa Balic – Bartłomiej Pawłowski, Bartosz Slisz, Filip Starzyński, Filip Jagiełło, Damjan Bohar (73. Alan Czerwiński) – Patryk Tuszyński.

Pogoń Szczecin: Jakub Bursztyn – Jakub Bartkowski, Mariusz Malec, Sebastian Walukiewicz, Hubert Matynia (88. Iker Guarrotxena) – David Stec, Tomas Podstawski, Kamil Drygas, Zvonimir Kozulj, Sebastian Kowalczyk (68. Santeri Hostikka) – Adam Buksa (81. Soufian Benyamina


Czytaj więcej…

LOTTO Ekstraklasa: Festiwal bramek i rzutów karnych w Lubinie …

Zarówno Zagłębie, jak i Pogoń mają jeszcze o co grać w tym sezonie. Oba zespoły mogą walczyć o czwarte miejsce w tabeli mistrzowskiej. Ta pozycja pod koniec rozgrywek powinna zagwarantować występy w kolejnej edycji europejskich pucharów.

Źródło: Onet.pl

Trzy karne, pięć goli i zwycięstwo Pogoni nad Zagłębiem Lubin

Sędzia Artur Aluszyk w spotkaniu KGHM Zagłębie LubinPogoń Szczecin rozdawał rzuty karne jak wielkanocne jajka. Podyktował ich łącznie trzy. Dwa zostały wykorzystane. Nie trafił tylko Kamil Drygas. Kapitan Portowców odpłacił jednak winy w końcówce …

Źródło: Przegląd Sportowy

Zagłębie LubinPogoń Szczecin 2:3. Wielkie emocje i udane …

W Płocku nie było konsekwencji, a w Lubinie zamściło się to na Pogoni szybko. Sędzia Artur Aluszyk (ze Szczecina) po kolejnych 3 minutach podyktował karnego dla gospodarzy. Zagłębie ma Filipa Starzyńskiego, który potrafi wzorowo wykorzystać takie …

Źródło: Głos Szczeciński

Zagłębie LubinPogoń Szczecin: Dwa rzuty karne

Minęło kolejnych pięć minut i mogło, a nawet powinno być 2:1 dla przyjezdnych. Po fauli Patryka Tuszyńskiego na Sebastianie Kowalczyku sędzia wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Drygas, strzelił mocno, ale w środek bramki i Forenc odbił piłkę.

Źródło: Radio ZET

Zagłębie LubinPogoń Szczecin ONLINE. Gdzie oglądać w…

GOOOOOOOOOOOOOOOOOL DLA ZAGŁĘBIA! FILIP STARZYŃSKI! 19'. RZUT KARNY DLA ZAGŁĘBIA! Po świetnym podaniu od Starzyńskiego w pole karne wpadł Bartłomiej Pawłowski, a skrzydłowego gospodarzy faulował Hubert Matynia! 16'.

Źródło: Gol24

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *