Liverpool z bezpieczną zaliczką, Porto walczy o cud. Salah i spółka …

Liverpool z bezpieczną zaliczką, Porto walczy o cud. Salah i spółka ...

Pierwszy mecz na Anfield Road zespół Liverpoolu wygrał 2:0 i wydawał się murowanym faworytem do awansu. Tymczasem spotkanie na Estadio do Dragao zaczęło się od prawdziwego ostrzału ze strony FC Porto. Co rusz strzelali Moussa Marega czy Jesus Marega, a Alisson Becker musiał się zwijać jak w ukropie.

Marega w 2. minucie nie trafił. Pięć minut później zmusił Brazylijczyka do interwencji. W kolejnych minutach fani The Reds musieli cały czas drżeć o wynik, bowiem ich pupile nie byli w stanie oddać choćby jednego strzału. W 26. minucie Hector Herrera uciekł obrońcom Liverpoolu i gdyby przyspieszył znalazłby się sam przed bramkarzem, ale pogubił się i dogonił go wracający Virgil van Dijk.

W 28. minucie stało się coś, na co absolutnie się nie zanosiło. Liverpool objął prowadzenie po golu Sadio Mane. Mohamed Salah w polu karnym zwiódł balansem ciała czterech rywali i podał dokładnie między nich do wybiegającego na pozycję Senegalczyka. Ten wślizgiem zdobył bramkę. Sędzia długo się wahał, ale ostatecznie po konsultacji VAR uznał gola. Liverpool prowadził, a to oznaczało, że FC Porto musi zdobyć cztery bramki, żeby awansować.

Po straconym golu zupełnie siadła gra gospodarzy, którzy dotąd byli stroną dominującą. The Reds też nie forsowali tempa, jakby byli zadowoleni z rezultatu. Początek drugiej połowy był podobny. Mecz nie był już rozgrywany na takiej szybkości. W 54. minucie miejscową publiczność nieco ożywił Tiquinho Soares, który wyskoczył do główki w polu karnym i nieznacznie spudłował. Liverpool w odpowiedzi wyprowadził akcję, którą strzałem próbował kończyć Salah.

W 65. minucie już nic nie powstrzymało Egipcjanina. Liverpool wymienił cztery szybkie podania w kontrze, którą przeprowadził. Ostatnim Trent Alexander-Arnold posłał w bój Salaha, który nie ma sobie równych w pojedynkach szybkościowych. Napastnik LFC szybko znalazł się sam na sam z Ikerem Casillasem i podwyższył wynik.

W 68. minucie Eder Militao zmniejszył rozmiary porażki. Obrońca FC Porto doskonale wyszedł do główki po rzucie rożnym i trafił do siatki The Reds.

Za moment już było gorąco pod drugą bramką. Obrońcom gospodarzy urwał się Mane, ale mijając ostatniego z nich musiał wykonać taki nagły zwrot, że już nie trafił do pustej bramki. W 77. minucie Jordan Henderson zagrał idealną wrzutkę do Roberto Firmino, który podwyższył na 3:1 dla Liverpoolu.

Na tym jednak się nie skończyło. W 84. minucie po rzucie rożnym dla Liverpoolu głową do bramki trafił Virgil van Dijk

FC Porto – Liverpool FC 1:4 (0:1)

Pierwszy mecz: 0:2

Bramki: Eder Militao (68) – Sadio Mane (26), Mohamed Salah (65), Roberto Firmino (77), Virgil van Dijk (84)

Żółte kartki: Pepe – Sadio Mane

Sędzia: Danny Makkelie (Holandia)

FC Porto: Iker Casillas – Felipe, Eder Militao, Pepe, Alex Telles – Hector Herrera, Otavio (46. Tiquinho), Danilo Pereira – Yacine Brahimi (81. Bruno Costa), Jesus Corona (78. Fernando), Moussa Marega

Liverpool FC: Alisson Becker – Trent Alexander-Arnold (66. Joe Gomez), Joel Matip, Andrew Robertson (71. Jordan Henderson), Virgil van Dijk – Fabinho, James Milner, Georginio Wijnaldum – Sadio Mane. Divock Origi (46. Roberto Firmino), Mohamed Salah


Czytaj więcej…

Liga Mistrzów: Liverpool FC mimo złego początku, przypieczętował …

Liverpool FC jest w półfinale Ligi Mistrzów. Podopieczni Juergena Kloppa przypieczętowali awans na Estadio do Dragao i pokonali FC Porto 4:1. Początek spotkania jednak należał do gospodarzy, którym zabrakło skuteczności i zabraknie ich przez to w 1/2 …

Źródło: Onet.pl

Liga Mistrzów 2019. FC Porto – Liverpool FC: 30 minut to za mało …

Większość fanów zdążyła już bowiem przepchnąć Liverpool do kolejnej fazy Champions League jeszcze przed rozegraniem meczu na wyjeździe. – Porto w tej edycji LM wygrało dotychczas wszystkie mecze u siebie. Zdaję sobie sprawę, że przed tygodniem …

Źródło: WP SportoweFakty

FC Porto – Liverpool. Czwarta próba Smoków

W poprzednim sezonie Smoki zostały wyeliminowane przez Liverpool w 1/8 finału Champions League, teraz klub z miasta Beatlesów prawdopodobnie pożegna ich w ćwierćfinale. A przynajmniej na to wskazywał pierwszy mecz przegrany 0:2, chociaż …

Źródło: Przegląd Sportowy

Liga Mistrzów: FC Porto upokorzone przez Liverpool

W środowym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów, Liverpool rozbił na wyjeździe FC Porto 4:1. Portugalczycy długimi momentami prowadzili grę, ale byli nieskuteczni albo brakowało im szczęścia. Za to "The Reds" byli wyrachowani i zmiażdżyli zespół z …

Źródło: polsatsport.pl

Liga Mistrzów. FC Porto – Liverpool FC 1-4 w ćwierćfinale

Tymczasem Liverpool jest przecież niepokonany we wszystkich rozgrywkach od 7 stycznia. Poprzednich siedem meczów wygrał. Niezrażeni tym faktem piłkarze Porto mogli objąć prowadzenie już w 30 sekundzie. Jesus Corona zakręcił obrońcami Liverpoolu …

Źródło: Interia

Liverpool z bezpieczną zaliczką, Porto walczy o cud. Salah i spółka …

Na Anfield Road górą był FC Liverpool, który pokonał FC Porto 2:0. Trafienia Naby Keity i Roberto Firmino zapewniły „The Reds” bezpieczną przewagę przed rewanżem w Portugalii. Jedynie bezbłędna gra podopiecznych Sérgio Conceição może dać im …

Źródło: Wprost.pl

Porto na straconej pozycji? W rewanżu wszystko przemawia za …

9 kwietnia, w pierwszym meczu ćwierćfinałowym, Liverpool w pełni wykonał plan. Pokonał Porto na własnym boisku 2:0 i w Portugalii będzie bronił wyraźnej zaliczki. Na Anfield Road gole strzelili Naby Keita i Roberto Firmino. Tym samym po raz kolejny …

Źródło: Sport TVN24

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *