Liga Narodów, Polska – USA 3:2. Vital Heynen znowu zrobił show. Rozdawał lizaki, śpiewał polski hymn

Polacy o wiarygodności informacji TVP, TVN i Polsat. Najbardziej ...

Pierwsza partia szła biało-czerwonym jak po grudzie. Brak kończącego zagrania Michała Kubiaka, a także dość słaby pomysł na grę Grzegorza Łomacza skutkowały postępującą stagnacją po polskiej stronie (10:16). Roszady przeprowadzone przez Vitala Heynena niewiele się zdały – zarówno Dawid Konarski, jak i Fabian Drzyzga nie poprawili gry zespołu. Gospodarze ostatecznie przegrali 17:25.

48-minutowe siatkarskie męczarnie

Znów wyrównanie, ale tym razem z porażką

Można się było spodziewać, że kolejne sety nie będą łatwe. W trzeciej odsłonie meczu gospodarzom po raz kolejny brakowało skuteczności. Podczas gdy Amerykanie grali na 60 procentach dokładności przyjęcia i 45 ataku, Polacy odpowiadali 53 procentami w przyjęciu i 40 w ataku. Co ciekawe oba zespoły popełniły po 11 błędów. Największą różnicę było jednak widać w jakości ofensywy. Kiwki biało-czerwonych zdawały się nakręcać grę rywali. 39-minutowa walka zakończyła się zwycięstwem USA (28:26).

Horror z happy endem

Za dużo liczenia na błędy rywali i brak świeżości na boisku – zespół Vitala Heynena walczył ze swoimi demonami również w czwartym secie. Taki stan rzeczy trwał do momentu, w którym świetnie zza linii dziewiątego metra zaczął prezentować się Aleksander Śliwka i dodał także swoje trzy grosze w ataku (14:9). W dużej mierze dzięki niemu niewielka przewaga Polaków się utrzymywała. Stracili ją dopiero w końcówce, kiedy z dobrej strony pokazał się Torey Defalco (23:23). Sytuację dla gospodarzy uratował szarpanym atakiem Mateusz Bieniek i pomyłka USA (25:23).

Na brak emocji nie można było narzekać także w tie-breaku, w którym wzorem trzeciej partii Vital Heynen wygrał punkt dla swojego zespołu dzięki challengowi (6:6). Polacy „odjechali” rywalom po zmianie stron, gdy ich przewaga wzrosła do czterech punktów (11:7). Partię i mecz zamknęły pomyłki po stronie Amerykanów, którzy w końcówce całkowicie stracili na dokładności zagrań (15:9).

Ostatnim rywalem Polaków w tej części Ligi Narodów będzie Brazylia. Biało-czerwoni zmierzą się z nią w niedzielę o 17.00.

Polska – USA 3:2 (17:25, 34:32, 26:28, 25:23, 15:9)


Czytaj więcej…

Vital Heynen jak dodatkowy gracz na boisku, kolejne show trenera polskiej kadry

Nigdy nie otrzymałem takiego aplauzu od publiczności, kiedy otrzymałem żółtą kartkę. Aż do teraz. To był dla mnie moment triumfu. Ta kartka była nie dla mnie jak żółta, a raczej jak złota – śmiał się Vital Heynen, trener siatkarskiej reprezentacji Polski, …

Źródło: Onet.pl

Liga Narodów, Polska – USA 3:2. Vital Heynen znowu zrobił show. Rozdawał lizaki, śpiewał polski hymn

Nie ma meczu polskich siatkarzy bez elementu widowiska pozasportowego, jakie zawsze serwuje widzom selekcjoner Vital Heynen. Ekspresyjny belgijski szkoleniowiec nie inaczej zachowywał się w trakcie spotkania Polska – USA (3:2) w Katowicach.

Źródło: SuperBiz.SE.pl

Vital Heynen: Każdego dnia musimy się uczyć

Każdego dnia musimy się uczyć – mówił po zwycięstwie z reprezentacją Australii trener biało-czerwonych, Vital Heynen. – Potrzebowaliśmy tej lekcji – przyznał z kolei Mark Lebedew. – Zawsze przyjemnie wygrać choć seta, szczególnie z mistrzami świata …

Źródło: Strefa Siatkówki – Mocny Serwis (komunikaty prasowe)

Siatkówka. Długi, ale spełniony amerykański sen Polaków. Zespół Vitala Heynena wygrał z USA

Brak kończącego zagrania Michała Kubiaka, a także dość słaby pomysł na grę Grzegorza Łomacza skutkowały postępującą stagnacją po polskiej stronie (10:16). Roszady przeprowadzone przez Vitala Heynena niewiele się zdały – zarówno Dawid Konarski, …

Źródło: Sport.pl

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *