Polska zawodniczka nie miała pomysłu na mobilną i niezwykle mądrze walczącą rywalkę. Waterson wykonywała świetną pracę przez cały kwadrans. Miała przewagę w stójce, a kiedy chciała, to sprowadzała walkę do parteru. Na ziemi potrafiła długimi fragmentami kontrolować Kowalkiewicz, a od czasu do czasu straszyła poddaniami.

Wyglądała świetnie nawet w klinczu, czyli elemencie, w którym to Polka miała rozdawać karty. To ewidentnie nie był dzień Polki.

Trzej sędziowie wypunktowali 30:27 dla Waterson.

Skrót walki w załączonym materiale wideo.