F1: Charlie Whiting nie żyje. Świat Formuły 1 pogrążony w żałobie

F1: Charlie Whiting nie żyje. Świat Formuły 1 pogrążony w żałobie

F1. Nie żyje Charlie Whiting. Miał 66 lat

Miał 66 lat. Mateusz Szymkiewicz, f1wm.pl. 14.03.2019 06:34. Charlie Whiting (Pavel Golovkin). Dyrektor wyścigów F1 z ramienia Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) – Charlie Whiting zmarł w nocy ze środy na czwartek w Melbourne. Miał 66 lat.

Źródło: Sport.pl

Zmarł Charlie Whiting – ikona Formuły 1

Charlie Whiting był brytyjskim inżynierem, który swoją karierę w F1 rozwinął w zespole Brabhama. Przez kilka lat pracował z Nelsonem Piquetem, który w tym czasie dwa razy sięgnął po mistrzostwo świata. W Brabhamie był szefem mechaników, a potem …

Źródło: Onet.pl

Charlie Whiting nie żyje. Był ikoną Formuły 1

Formuła 1 straciła wiernego przyjaciela i charyzmatycznego przedstawiciela – dodał. Whiting rozpoczął swoją karierę w 1977 roku w teamie Hesketh Racing. Potem pracował w Brabhamie, gdzie był szefem mechaników, a następnie głównym inżynierem.

Źródło: rmf24.pl

F1: Charlie Whiting nie żyje. Świat Formuły 1 pogrążony w żałobie

Whiting zaczął pracę w Formule 1 w roku 1977 w Hesketh Racing, ale sławę zyskał dzięki zatrudnieniu w Brabhamie. Odegrał kluczową rolę w dwóch tytułach mistrzowskich Nelsona Piqueta (1981, 1983), z którym pracował jako główny mechanik. Odszedł z …

Źródło: WP SportoweFakty

Charlie Whiting zmarł w wieku 66 lat

Dyrektor wyścigowy Formuły 1 z ramienia FIA, Charlie Whiting, zmarł dziś rano w wieku 66 lat, w wyniku zatoru płucnego, trzy dni przed Grand Prix Australii. Karierę w F1 rozpoczął w 1977 roku pracując w zespole Hesketh, a następnie w 1980 w ekipie …

Źródło: Motorsport Grand Prix

Nie żyje legenda Formuły 1. Miał 66 lat

Fani Formuły 1 w żałobie – zmarł Charlie Whiting. Był dyrektorem międzynarodowej federacji samochodowej FIA. Brytyjczyk zmarł przed krótko przed Grand Prix Australii, pierwszym wyścigiem w nowym sezonie F1. Przyczyną jego śmierci był zator płucny.

Źródło: fakt.pl

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *