Czarnobyl. Wycieczka do strefy zero jest kosztowna, ale możliwa …

Strajk nauczycieli - koniec protestu. "ZNP zawiesza strajk, ale go nie ...

– W Polsce panuje przeświadczenie, że w Czarnobylu biegają zmutowane zwierzęta. Rosjanie uważają nawet, że można tam spotkać zombie. I o ile to pierwsze to mit, o tyle drugie nie jest nieprawdą – opowiadał nam z uśmiechem Wojciech Haponik z Racewa (pow. sokólski). Na własne oczy zobaczył Czarnobyl i Prypeć. I to właśnie jego zdjęcia z tego opuszczonego miasta po wybuchu elektrowni możecie zobaczyć w naszej galerii.

On też opowiada jak zorganizować taki wypad. I przekonuje, że jeśli chcemy poczuć klimat horroru, jaki przeżyli mieszkańcy Prypeci po wybuchu elektrowni, trzeba pojechać tam teraz. Miejsce bowiem jest już mocno rozgrabione i zniszczone.

On na wycieczkę wybrał się sam
Pojechał do Kijowa. A tam już nie brakuje biur podróży, w których wykupuje się wypad do opuszczonego miasta. To koszt około 100 dolarów. Problemem może być brak polskojęzycznych przewodników, przez co traci się możliwość posłuchania historii miejsc zwiedzania. Ale wyjeżdżając z Polski, w ramach zorganizowanej wycieczki, eliminuje się barierę językową. Jadą wtedy też polscy przewodnicy.

Jak tam dotrzeć
Jeżeli jednak zdecydujemy się na własną wyprawę, organizując ją trzeba pamiętać, że potrzebny jest paszport, by wyjechać na Ukrainę. Potem trzeba się dostać do Kijowa. Wojtek pojechał motocyklem. Ale można polecieć samolotem lub pojechać pociągiem. Najtańsze bilety lotnicze z Warszawy można nabyć już za ok 150 zł w dwie strony. Można też wybrać się pociągiem. Połączeń z Białegostoku nie ma. Ale jest takie z Warszawy. Bilet w jedną stronę kosztuje około 200 zł.

Na miejscu,w Kijowie, trzeba skorzystać z ofert lokalnych biur turystycznych. Wojtek podkreśla, że załatwienie pozwoleń na wjazd do strefy może trochę potrwać. On czekał dobę. W biurze wszystkie formalności załatwią za nas, nie trzeba się o nic martwić. Można skorzystać z biur: ukrainianweb.com , go2chernobyl.com lub tourkiev.com . Do strefy zero nie można bowiem wejść bez przewodnika, indywidualnie. To znaczy, jak podkreśla Wojtek, można, ale w nocy. Wtedy już nikt nie pilnuje tak jak w dzień tego miejsca. Ale on nie poleca takich wycieczek. W cenie, którą zapłacimy za wjazd do zony, jest nie tylko zwiedzanie jej, ale też obiad w barze…na miejscu. Co ciekawe, jest tam też hotel. I to właśnie w nim śpi się, gdy wybiera się opcję kilkudniową. Wojtek zauważa, że jeden dzień tam to za mało. Jego zdaniem, jeśli już wybierać się do Czarnobyla, to co najmniej na trzy dni.

Wycieczki

Sprawdziliśmy też jak pojechać tam na zorganizowaną wycieczkę z Polski autokarem. Okazuje się bowiem, że to niełatwe. W ofercie firm specjalizujących się w organizowaniu wyjazdów do Zony można znaleźć różne usługi.Najpopularniejsze to wycieczki od jednego do trzech dni w strefie zero. Jeszcze do minionego roku, kompleksowo organizowała je StrefaZero.org, w cenie około 1800 zł za autokarowe kilkudniowe wyjazdy. Wszystko jednak wskazuje na to, że ta instytucja już nie działa. Telefon na stronie jest nieaktywny, a kalendarz wyjazdów zakończył się na 2018 roku.

Wycieczkę bez problemu można wykupić w alienatours.pl. To jedyne biuro, w których ofercie znaleźliśmy te wyprawy. Dzień w Strefie i dwa dni i dwie noce w Kijowie to koszt 999 zł. Zapisy na wyjazd, który odbędzie się w dniach 24-28 lipca jeszcze trwają. Wyjazd zaplanowany jest z Warszawy. Ale można wybrać się z tym biurem podróży na bardziej ekstremalną wyprawę. Pięć dni i trzy noce w samym Czarnobylu, w programie są miejsca omijane na standardowych 3-dniowych wyjazdach. Na jedną noc dodatkowo jedzie się kolejką eksterytorialna przez Białoruś do miasta Slawutycz – miasta zbudowanego dla przesiedlanej ludności Prypeci. Cena podstawowa takiej wycieczki to 2190 zł. W tym roku można zapisać się już tylko na dwa siedmiodniowe turnusy: 21-27 września i 13-19 października.

TU OGLĄDASZ: Obchody 33. rocznicy katastrofy reaktora w Czarnobylu


Czytaj więcej…

Czarnobyl. Wycieczka do strefy zero jest kosztowna, ale możliwa …

W Polsce panuje przeświadczenie, że w Czarnobylu biegają zmutowane zwierzęta. Rosjanie uważają nawet, że można tam spotkać zombie. I o ile to pierwsze to mit, o tyle drugie nie jest nieprawdą – opowiadał nam z uśmiechem Wojciech Haponik z Racewa …

Źródło: Sokółka NaszeMiasto.pl

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *