Chociaż Lech przegrał po kuriozalnym golu, to nie on ma najwięcej …

Chociaż Lech przegrał po kuriozalnym golu, to nie on ma najwięcej ...

– Zakładając, że Lech Poznań postawi na sportową postawę, to wszystko może się zdarzyć. Mam nadzieję, że Lech pokaże trochę swojego charakteru i nie odpuści. To byłby zły sygnał dla polskiej piłki – mówił Dariusz Mioduski w stacji Canal+ zaraz po beznadziejnym, przegranym meczu Legii z Jagiellonią. Właściciel i prezes wicemistrza Polski tak bardzo przejął się słabą postawą zespołu w Białymstoku, że zaraz po spotkaniu wolał apelować do rywali niż własnych piłkarzy. W Warszawie tak bardzo martwili się postawą Lecha w Gliwicach, że zapomnieli o własnym zadaniu do wykonania.

Chociaż zespół Dariusza Żurawia przegrał z Piastem po kuriozalnym golu Piotra Parzyszka, to nie on po ostatniej kolejce ma największe powody do wstydu. Te mają piłkarze Legii, którzy znów nawet nie dali sobie szansy na mistrzostwo. Kiedy Lech w Gliwicach robił wiele, by doprowadzić do remisu (w słupek trafił Nikola Vujadinović), drużyna Aleksandara Vukovicia niemiłosiernie męczyła się z Zagłębiem Lubin. Poznaniacy, o których postawę było sporo obaw, mieli większe posiadanie piłki, oddali więcej strzałów na bramkę Jakuba Szmatuły, stworzyli więcej okazji bramkowych.

Legia? Chociaż wreszcie jako pierwsza strzeliła gola w meczu, to po nim oddała Zagłębiu inicjatywę. Wicemistrzowie Polski prosili się o problemy i te przyszły wraz z golami Damjana Bohara i Patryka Szysza. Przy wyniku 1:2 legioniści znów wyglądali na sparaliżowanych, mieli problemy z tworzeniem okazji bramkowych, oddawali dużo chaotycznych strzałów z dystansu. Ostatecznie „uratował” ich gol Adama Hlouska. „Uratował”, bo zespół Vukovicia niewiele dzieliło od spadku nawet na trzecie miejsce. 

Legia na nic więcej w tym sezonie nie zasłużyła. Dość powiedzieć, że w czterech ostatnich meczach warszawiacy uciułali raptem dwa punkty. W rundzie mistrzowskiej legioniści przegrali trzy mecze, wygrali tylko dwa. W kluczowym momencie sezonu Legia zawiodła, straciła swój największy atut z ostatnich lat, czyli wyszarpywanie tytułów na ostatniej prostej, gdy innych pożerały nerwy. 

Właśnie, wyszarpywanie. Chociaż mistrzostwa nie można wygrywać co roku, to o stratę panowania w kraju Legia prosiła się od dwóch lat. W dwóch poprzednich sezonach warszawiacy zostawali mistrzami Polski przede wszystkim słabością rywali, a nie własną siłą. Były to tytuły wymęczone, wyczekiwane do ostatnich sekund ostatnich kolejek. Prezes Mioduski miotał się od wizji do wizji. „Trenera na lata” – Jacka Magierę – zastąpił chorwackim projektem. Projektem, w którym szkoleniowcami byli spec od budowania akademii, a po nim człowiek z minimalnym doświadczeniem w zawodzie trenera.

Po Chorwatach nastał czas rządów portugalskiego despoty, który nie wytrwał nawet do końca sezonu. Sezonu, którego nie zdołał uratować Vuković. Serb ma teraz przeprowadzić rewolucję w szatni Legii i odbudować ją w kolejnym sezonie. Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki drużyny i zmienność prezesa Mioduskiego, można mieć wątpliwości czy Vuković wytrzyma przy Łazienkowskiej choćby do września.

„Mioduski, jedyną Twoją wizją jest brak jakiejkolwiek wizji” – taki transparent wywiesili w niedzielę kibice Legii. Fani wyszydzili ostatnie ruchy w klubie, w końcu zaczęli domagać się zmiany prezesa. A ten powinien poważnie zastanowić się, czy konsekwencje porażki oraz jej stylu, powinni ponieść tylko piłkarze. Czas najwyższy, by Legia wyciągnęła wnioski, których zabrakło w dwóch poprzednich latach. Czas najwyższy, by zaczęła naprawiać to, co przypudrowały dwa poprzednie mistrzostwa.


Czytaj więcej…

Chociaż Lech przegrał po kuriozalnym golu, to nie on ma najwięcej …

Zakładając, że Lech Poznań postawi na sportową postawę, to wszystko może się zdarzyć. Mam nadzieję, że Lech pokaże trochę swojego charakteru i nie odpuści. To byłby zły sygnał dla polskiej piłki – mówił Dariusz Mioduski w stacji Canal+ zaraz po …

Źródło: Sport.pl

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *