Broniarz w "Newsweek Opinie": można lekceważyć nas, ale nie …

Pięciomiesięczne dziecko zmarło w wyniku obrzezania

– Można nas lekceważyć, ale nie można lekceważyć edukacji. Jeśli te rozmowy, które się wczoraj zaczęły, będą tak wyglądały – z brakiem chęci porozumienia – to bez wątpienia 8 kwietnia będzie datą początkową strajku – powiedział Broniarz. Mówiąc o strajku, zaznaczył, że to efekt rozczarowania wielu nauczycieli i utraty cierpliwości. Zaznaczył, że cechuje ich „ogromna miłość wbrew oczywistym faktom”.

Broniarz w rozmowie z Renatą Kim mówił o konieczności stworzeniu mechanizmu, który w przyszłości wyłoni „najlepszych z najlepszych”. Większe wynagrodzenie ma skłonić wybitnych absolwentów do pozostania w szkole, bo teraz „omijają ją szerokim łukiem”.

Gościem programu był też Jarosław Szulski, nauczyciel i wychowawca w gimnazjum i liceum im. Reytana w Warszawie. – To kwestia trochę narodowa – powiedział o strajku nauczycieli, zaznaczając, że jedyne co trzyma go w szkolnictwie, to „miłość do zawodu i troska o uczniów”.

Głos w dyskusji w „Newsweek Opinie” zabrała też Dorota Łoboda, mama dwóch nastoletnich uczennic, reprezentująca grono rodziców sprzeciwiających się reformie edukacji. – Po zalewie propagandy, rodzice zaczęli się solidaryzować z nauczycielami. To nie strajk pana prezesa, ale strajk nauczycieli, którzy zarabiają tyle, że nie starcza im do końca miesiąca – tłumaczyła. Podkreśliła, że docenia pracę, cierpliwość i pasję nauczycieli oraz wychowawców, poświęcających dzieciom swoje serce. – Jest mi wstyd, że ci ludzie zarabiają tak śmieszne i małe pieniądze – dodała.

Czytaj więcej: ZNP informuje, ile placówek edukacyjnych weszło do sporu zbiorowego. MEN publikuje komunikat

Goście Renaty Kim zgodzili się, że od godnego traktowania nauczycieli zależy przyszłość naszego społeczeństwa. – To nie jest strajk ZNP, to ogromny protest większości nauczycieli, którzy nie należą do żadnego związku – zaznaczył prezes ZNP.

Dorota Łoboda mówiła też o innych bolączkach szkolnictwa, w tym kumulacji roczników, chaosie programowym, przeciążeniu nauczycieli i nieprzemyślanej reformie. – Nie wiadomo jaki jest jej cel, bo nic się nie zmieniło – stwierdziła.

Szulski mówił o swoim rozżaleniu, ponieważ szkoła, w której pracuje będzie zamykana. – Budowaliśmy dobrą szkołę, która została zlikwidowana. To nie tak, że szkoła to tylko szyld, to wiele lat pracy, teraz gasimy światła – tłumaczył. – W szkole najważniejsi są nauczyciele, ich godność – przekonywał Szulski. Dodał, że odpowiednio wynagrodzeni – mimo zawirowań politycznych – stworzą nam dobre szkoły.

POLECAMY: Sławomir Broniarz odpowiada premierowi: nikomu nie groziłem

Czy wyrozumiali wobec postulatów nauczycieli będą uczniowie? – Nie obawiałabym się, że zarzucą coś nauczycielom, trzeba rozmawiać z uczniami, oni zrozumieją – przekonywała Dorota Łoboda, przywołując rozmowę z córką, która sama popiera nauczycieli. Szulski zapewnił, że nauczyciele nie zostawią swoich uczniów.

– Ogłosiliśmy zapowiedź strajku 4 marca. Przez 20 dni rząd nie zrobił nic, żeby ugasić ten pożar – podsumował Broniarz.

Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi informacjami dnia? Polub Onet Wiadomości na Facebooku!

(MW)


Czytaj więcej…

Broniarz w "Newsweek Opinie": można lekceważyć nas, ale nie …

Goście Renaty Kim zgodzili się, że od godnego traktowania nauczycieli zależy przyszłość naszego społeczeństwa. – To nie jest strajk ZNP, to ogromny protest większości nauczycieli, którzy nie należą do żadnego związku – zaznaczył prezes ZNP.

Źródło: Onet.pl

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *